fbpx

Czym się zachwycać w październiku?

with Brak komentarzy
Wiem, jesień nie jest najłatwiejszym czasem na zachwyty i entuzjazm…wszystkim szkoda lata, powoli czujemy, że czas się zwinąć w kłębek i oszczędzać energię przed nadchodzącymi chłodami i okresem długich, ciemnych nocy i szarych dni. Na szczęście nie tylko kawa z pianką i choinkowe światełka na instagramowych zdjęciach mogą nas ratować z otchłani melancholii ;).
Ja jesienią stosuję wzmacniający koktajl ze sztuki, przyrody i muzyki i dzisiaj zapraszam Cię do wspólnej degustacji :).Pierwszy składnik październikowej receptury na zachwyt to malarstwo współczesnego amerykańskiego realisty Jeremy Lipkinga. Jego obrazy emanują szczególną więzią z naturą, a wiele z nich niesie w sobie oczarowanie jesienią, jej bogatym kolorytem, specyficznym światłem, czystością chłodnych poranków… hej, tylko popatrzcie na te genialne zestawienia kolorów, w których czuć zapach i smak jesiennego powietrza: 
 Więcej obrazów Jeremy Lipkinga znajdziecie tu : https://lipking.com/works

Jesienią bardzo lubię nasycać się myślą, że przed okresem zimowego chłodu Mama Natura przesyła nam ostatni całus energii i słońca nie tylko w kolorach opadających liści ale też w owocach i warzywach – ten festiwal oranży, złota i czerwieni jakby chciała nas na zapas napełnić ognistym ciepłem zebranym przez całe lato i zamkniętym w dyniach, gruszkach, paprykach i pomidorach. Fajnie jest pójść w ciepły dzień na targ tylko po to, żeby się napatrzyć i nawąchać na zapas… można też odwiedzić kogoś, kto po mistrzowsku maluje martwe natury pełne słońca o takie na przykład:
 Wszystkie te obrazy i wiele innych pięknych martwych natur i pejzaży znajdziecie tu, na stronie prowadzonej przez Juliana Merrowa Smitha, angielskiego malarza-samouka, który przeprowadził się do Prowansji: https://shiftinglight.com/daily-paintings-complete.html

A jak już rozmawiamy o pięknych martwych naturach to muszę Wam wspomnieć o niezwykłej artystycznej książce kucharskiej, którą ostatnio wydała Viola Grzelka. Viola (tak, znamy się ze wspólnych spotkań malarskich i nie, to nie jest link afiliacyjny tylko szczera sympatia i zachwyt Violi dziełem 😉 ) prowadzi bloga kulinarnego i robi spektakularne zdjęcia, które od lat podziwiam, bo przypominają płótna dawnych mistrzów i dla mnie osobiście mają w sobie jakąś nutkę nostalgii i ciepłego spokoju, który kojarzy mi się bardzo jesiennie.
W dodatku sama książka jest o gotowaniu sezonowym jesienno-zimowym :). Jeżeli narobiłam Wam choć trochę smaka to zapraszam na blog Violi- uczta dla oczu i dla brzuszka 🙂 : https://mamucieprzysmaki.pl.

A na koniec chodźcie na krótki spacer po moim ogrodzie, który obsadzam specjalnie tak, żeby o każdej porze roku mieć festiwal kolorów i miejsce do codziennych, drobnych zachwytów pięknem natury….a w tle będzie nam towarzyszył Franek, bo nikt nie opowiada o jesieni w mieście tak pięknie jak on https://www.youtube.com/watch?v=bmrb29W_Ktk
 A Wam co najlepiej ładuje akumulatory jesienią? Bardzo jestem ciekawa, gdzie szukacie energii, jakie piękno do Was przemawia, co sprawia Wam radość i dodaje sił… dajcie koniecznie znać i do usłyszenia za tydzień (oj, będzie okazja, ale o tym na razie cicho sza 🙂 ).


Ściskam Was ciepło, choć witualnie,
Magdalena RB
Follow Magdalena RB:

Malarka, architekt, projektant wnętrz, przedmiotów użytkowych i grafiki. Miłośniczka piękna we wszystkich jego przejawach. Uzależniona od kolorów :).

Latest posts from

Leave a Reply